Marzenia są odwagą; )

Witam!

image

Dzisiaj poruszę temat czegoś,  co towarzyszy nam na każdym kroku. 
Marzenia są czymś…  może inaczej , szczęśliwe życie jest marzeniem,  wyrobienie pięknej figury jest marzeniem,  zdobycie idealnego faceta,  osiągnięcie sukcesu,  wydanie książki,  pokonanie strachu.  Te wszystkie rzeczy są marzeniami. Są odwagą i nadzieją,  którą w sobie mamy.

Wszystkie te rzeczy wymagają od nas wysiłku,  poświęcenia…  ale warto; ) naprawdę warto!  Będąc w miejscu,  w którym jestem teraz,  patrząc w przeszłość…  spełniłam tak wiele drobnych swoich marzeń,  które dawały mi tak ogromną siłę i radość każdego dnia.  ;) wierzyłam w lepszą przyszłość i ją osiągam 😍

image

Każdego dnia moje marzenia są coraz większe i zdobywam coraz więcej siły i odwagi na spełnianie ich. Zmieniam swoje życie; ) podejmuje małe kroczki,  które prowadzą mnie….  no właśnie,  dokąd?!  Nie wiem dokąd,  ale , gdy moje życie dobiegnie kresu zobacze jak marzenia ubarwiły moje życie. W tych czasach to cud,  że wgl się urodziłam…  w końcu teraz nie każde dziecko ma szanse marzyć,  bo nie ma nawet szansy się urodzić… Ale Ci,  którzy wyrazili na to zgodę zdążyli rozpocząć swoje życie,  szkoda tylko,  że nie dają tej szansy innym. Ale nie o tym… 
Marzenia są częścią nas; )
Chcemy zrobić coś niemożliwego,  pokonać własne słabości,  zobaczyć ile mamy w sobie odwagi. Marzymy o dokonaniu czegoś,  co sprawi,  że nasze życie obróci się o 180 stopni.  Każdego dnia marzymy o czymś większym i mamy więcej odwagi do realizacji tego.  ;)

image

Każdy nasz dzień służy do tego,  aby spełniać kolejne marzenie.

image

Walczymy o nasz cel,  o nasze marzenia.  Wybieramy drogę,  którą chcemy podążać!!
Marzeniem może być nawet szóstka z testu z biologii,  ale to już coś; )

image

Walczcie o marzenia!  Walczcie o lepszą przyszłość!  ;)

image

I pozwólcie o nią walczyć innym!!!
       Pozdrawiam; )

Nowe wyzwania, nowe przygody

Cześć i czołem!
Dzisiaj tak troche o zmienianiu swojego życia.
Zachęcam Was do wprowadzania do swojego życia nowych zainteresowań, wydarzeń, ludzi…  naprawdę warto; )

Dzisiaj dołączyłam do ZHP.  Niestety narazie nie czuje się tam najlepiej,  bo wszyscy są starsi i boje się nawet odezwać,  ale pod koniec spotkania zobaczyłam,  że to są naprawdę świetni ludzie. 

Każde nowe zainteresowanie buduje naszą osobowość. Powduje,  że inaczej patrzymy na świat. W moim życiu ostatnio duużo się zmienia.  Wstąpiłam do ZHP,  zaczęłam chodzić na siłownie i dostałam prace.; ))
Odzyskałam chęć życia i wiarę w siebie,  a co najważniejsze poznałam sporo nowych ludzi,  którzy pomogą mi budować niesamowite wspomnienia. Koniec z nudnymi popołudniami i monotonią.  Od dzisiaj chce stworzyć ciekawy film o swoim życiu; ) Marzę o przygodach,  a nie tylko o oglądaniu przygód innych. Życie nie na tym polega.  Chce ryzykować i czuć adrenalinkę … wolałabym umrzeć szczęśliwa,  niż umrzeć z nudów…

Morał na dziś?!
Korzystajmy z życia,  w końcu nie będzie powtórki…  To co mógłbyś zrobić jutro,  zrób dzisiaj! 
           Pozdrawiam.; ))

Nowy start; )

Hej; ) tutaj mam kolejny strzępek myśli.  Ani to wiersz,  ani kartka z pamiętnika… sama nie wiem co to jest.  Po prostu uczucia; )

Każdego dnia czuje ten smak.
Smak cierpienia i zwycięstwa.
Smak radości i utrapienia.
Otwieram swe oczy,  wznosze je ku górze.
Widzę Twój blask,  widze Twój cień.  Czuje Twój oddech,  otula mnie.
Patrze głęboko, tak jesteś tam.
Na serca dnie, w tym morzu łez.
Dziś jest inaczej, wyjęłam Cię.
Me serce jest wolne, szczęśliwe.
Pamiętam dobrze jak w morzu łez, widziałam nas na tym serca dnie. Dziś jest inaczej, pokonałałam strach. Bieg ukończyłam. Zwyciężyłam ja.
Wciąż czuje Twój oddech, lecz nie otula mnie. 
Wszystko skończone, czas pożegnać się.  Ide z uśmiechem.
Czas wcisnąć start,  zaczynam swój bieg,  bez Ciebie,  bez ran.  Gdzieś tam na mecie, zwycięże znów. Me serce zapełnie bez zbędnych słów.

           Pozdrawiam; )

Tak, warto.

O marzenia trzeba walczyć. Nawet jeśli na dzień dzisiejszy wydają ci się nierealne.  Każde drobne i duże marzenie jest ważne. Na dzień dzisiejszy wierzę w to,  że wszystko jest możliwe.
Wole ryzykować i potem ewentualnie żałować,  niż nie robić nic i zastanawiać się co by było gdyby….

Wierzę w to,  że mimo tych wszystkich przeciwności losu,  mam na tyle siły,  by iść dalej.  Ból sprawia,  że jestem silniejsza,  a porażka daje mi nową nadzieję. 
Widzę sens we wszystkim.

Jeśli odpowiedź na trudną sytuacje nie kryje się w mojej głowie, to wiem,  że muszę jej szukać w sercu.

Za wcześnie jest na śmierć. Mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia,  do powiedzenia. Świat otwiera się na mnie z każdym dniem,  ale to ja zamykam się na niego.
Każda moja decyzja ma swoje skutki. Jeszcze nie wiem,  kim chcę być,  ale wiem,  że chcę ukończyć ten bieg.
Podczas tych szesnastu lat spotkało mnie dużo,  ale przede mną jeszcze cały maraton. Nic mnie nie powstrzyma żeby dobiec do mety. Gdy staniesz na starcie to nie ma odwrotu. Ewentualnie swój start możesz zmienić w metę, Ale nigdy nie dowiesz się jak smakuje zwycięstwo.

Otwórz się na świat,  a na pewno tego nie pożałujesz. On ma ci tyle do powiedzenia….  A ty?!  Ty bądź sobą i pamiętaj,  że nie żyjesz tylko dla siebie.

Ten tekst nie ma spójnej całości.  Jest strzępkiem moich myśli.  ;)

                    Pozdrawiam; )

Bóg mnie doświadczył;)

Hej; )
Dzisiejszy post będzie inny ze względu na to,  iż dzisiaj kolejny raz doświadczyłam miłości Boga. 
Może to nie jest temat,  o którym powinno się pisać w internecie… Może…  Ale patrząc na swoje życie i dzień dzisiejszy,  pokazuje,  że moje istnienie,  moje życie jest świadectwem.  Codziennie widzę jak Bóg się mną opiekuje,  a Maryja wspiera mnie na każdym kroku. 

Nie wiem dlaczego,  ale dzisiaj coś mnie natchnęło żeby napisać właśnie taki post,  inny od wszystkich, oryginalny.
Oglądałam dzisiaj filmik,  na którym pokazane było jak niewidomy człowiek żebrze…
Mało osób dawało mu pięniądze. Wrzucali jakieś nędzne grosze. W pewnym momencie do mężczyzny siedzącego na ziemi podeszła pewna kobieta.  Nie wrzuciła nic do puszki,  ale zmieniła napis na kartonie,  który stał obok niewidomego.  Na początku było napisane:  „Proszę o pomoc.” Kobieta wzięła marker i na odwrocie kartonu napisała: Mamy dziś piękny dzień i ja go NIE widzę. W ten sposób pomogła mężczyźnie bardziej,  niż gdyby wrzuciła mu pieniążek.
Oglądając ten filmik zaczęłam dostrzegać rzeczy,  które są naprawdę ważne.  Świat,  ptaki,  zachód słońca,  uśmiechnięte twarze ludzi…  to daje porządnego powera. ;)

image

Osobiście uważam,  że życie jest cudem,  czymś tak bardzo wyjątkowym,  czymś co upiększa ten świat.  Przypomniał mi się pewien cytat ” Spraw,  aby trucizna stała się lekarstwem”.
Nie muszę chyba tego tłumaczyć.  Róbmy wszystko, żeby nasze życie było szczęśliwe,  pełne emocji. Kierujmy się miłością,  pomagajmy bliźnim,  nie dawajmy się zniszczyć.

Powiem Wam,  że dzisiejszego dnia się bałam i to bardzo.  W szkole,  miałam mnóstwo roboty,  zmagań.  Może dla niektórych nie są to niewiadomo jakie zmagania,  ale dla szesnastolatki owszem.  Siedząc na pierwszej lekcji modliłam się o wsparcie żeby wszystko poszło po mojej myśli.
Pogoda była okropna…  mróz,  plucha i chmury…  Nagle, gdy spojrzałam przez okno ujrzałam,  że w pewnej części nieba pojawia się słońce i przegania chmury.  Wtedy zasiało to we mnie taką nadzieję na dobry dzień.  Życie kładło mi kłody pod nogi,  ale okazało się,  że to był jeden z najlepszych dni mojego życia.  Bóg mnie nie zostawił…  pomógł mi i nie pozwolił bym upadła.
Może uznacie to za bzdury,  bzdety wzięte z nikąd… 
Ale dla mnie takie dni jak ten są warte więcej niż takie,  w których jestem spokojna.  Ten dzień otworzył mi oczy.  ;))
                
Dlatego z pełną świadomością i odpowiedzialnością moge powiedzieć: Wiara uczyniła mnie szczęśliwym człowiekiem. Teraz wiem, że mam wszystko, nie mając nic.

Oryginalny oryginał?

Siema Ludziska!  ;)

image

Dzisiaj był jeden z najgorszych dni w tygodniu,  ale powiem Wam, że jestem przepełniona  pozytywną energią,  a więc dziś pozytywny post o oryginalnych oryginałach,  czyli byciu sobą,  uuu.  ;)) Nieważne,  czy jestem chorym psychopatą,  dużym dzieckiem,  małym dorosłym,  szurniętym świrusem , czy spokojnym oceanem… liczy się to,  że jestem sobą.  ;)) a więc zadam Wam jedno kluczowe pytanie!  Jesteście naprawdę sobą??? 
I tu zaczynają się schody! Tak,  oczywiście jestem sobą,  zawsze i wszędzie!  (Mam tylko styl jak Basia,  włosy jak Kasia i to samo poczucie humoru co Marysia,  no i może troche,  tak w 60% charakter jak Karolina ). Pff,  ale mi oryginał! .. ;( Ja mówię o prawdziwym byciu sobą,  niespotykanej osobowości!  ;) a więc zadam jeszcze raz to pytanie!  Jesteście naprawdę sobą?  ;)) Mam nadzieję,  że tak,  bo jak nie to czas zacząć !!! JEEEJ 😍

image

Może niektórzy z Was pomyślą:  Co ta laska brała?
Hmm…  NIC!  To życie mnie tak ukształtowało!  ;))
Okey,  to może na temat.  Nie wiem jak jest u Was, ale mnie wszędzie,  dosłownie wszędzie wszyscy się czepiają..  nie jestem taka jaka powinnam być,  powinnam się zmienić…  i wiecie co?  Gówno prawda!  Ja jestem sobą i nikt mnie nie zmieni!  Nie pasuje Ci?  Masz ze mną problem?  No to nara!  Takie powinno być nasze myślenie i wiecie co?  Ja już takie mam.  ;))

image

Prawie całe swoje życie starałam się być kimś innym!  Po prostu chciałam się podobać innym i zatrzymywać ludzi przy sobie,  ale STOP…  Z biegiem czasu oni i tak odchodzili,  zostawiali mnie…  Może to faktycznie ze mną jest coś nie tak,  ale no trudno…  najwyżej kupię sobie koty.  ;))
Teraz nie kieruję się opinią innych o mnie..  o nie!  Bo jakiś czas temu zaczęłam szukać drugiej siebie..  I wiecie co?  Nie znalazłam. ;) Nie ma na świecie drugiej takiej szurniętej Maryśki , która dokucza swojemu „adoptowanemu braciszkowi” na historii. 😂
A Twoje zdanie na temat, że powinnam się zmienić?  Robie z nim to: 

image

Nie wszyscy muszą mnie kochać,  nie mówię,  że jestem cudowna,  bo mam tyle wad,  że mogłabym napisać o tym książkę,  ALE to właśnie jestem JA!  Jak udaje innych to zawsze na tym tracę,  jak jestem sobą to zyskam! 
W dniu dzisiejszym nic nie jest w stanie przekonać mnie,  że bycie sobą ze wszystkimi moimi wadami nie jest opłacalne…
Dzisiaj,  najlepiej w tym momencie stań przed lustrem i powiedz:  Kurde,  jestem super…  mam oryginalny krzywy nos,  odstające charakterystyczne uszy,  piegi jak guziki i te piękne oczy, które każdego dnia dostrzegają coś nowego.  ;)) A więc bracie,  siostro chcesz być nędzną kopią kogoś,  czy super oryginalnym oryginałem? ;))

image

                                   
pomysłodawca Pani K. POOZDRAWIAM. ;))))

Rozstanie…

Cześć i czołem!!
Dzisiaj poruszę temat porzucenia, rozstania,  a właściwie to temat tego jak się z tym uporać. ^^^

image

Kto z nas miał taką sytuację chociaż raz??? Oj…  myślę,  że sporo osób,  ale „czilałcik” to już tylko wspomnienia!!  ;))
GŁOWA DO GÓRY!
Wszystko będzie dobrze. ;)
Pewnie każdy Ci tak mówił , gdy miałeś/aś stan depresyjny po tym jak ukochana osoba Cię porzuciła.
A Ty nawet tego nie słuchałeś/aś , bo było lub jest Ci tak źle, że zaczęłaś się za wszystko obwiniać i mówić, że to Twoja wina…
Jestem beznadziejna, mogłam go przeprosić za swój charakter.
Byłem okropny, nie rozumiałem jej potrzeb.
Jestem za brzydka, znalazł piękniejszą, gdybym tylko się mocniej pomalowała…
Nie wystarczyłem jej, znalazła przystojniejszego, z kaloryferem , a nie fałdkami…
Takie jest u nas pierwsze myślenie po tym jak ktoś nas zostawi…
Ja też tak miałam, wszystkie te myśli, obwinianie za wszystko siebie, ten stan poczucia winy, smutku…
Myślę, że ten etap jest nieunikniony i okey. Smuć się przez tydzień, dwa, miesiąc, ale HALOO tuż obok Ciebie jest życie!
Po jakimś czasie pojawia się takie myślenie: On nie docenił tego co miał, porzucił okey, on będzie tego żałował! Ja zaczne życie na nowo, poradzę sobie bez niego. ;)
I takie myślenie jest dobre, o ile nie przerodzi się w chęć zemsty.

image

Jeśli po takim czymś będziecie potrafili się podnieść to jesteście silniejsi niż myślicie! ;))
Czasem potrzebne są nam upadki,  a jak się nie podniesiecie , to sobie poleżycie i nic nikomu do tego,  bo to Wasze życie. ;))

image

Jeżeli chłopak zostawił Cię dla innej to sobie pomyśl,  że Ty znajdziesz sobie kogoś lepszego niż on,  kogoś kto Cię nie zostawi i będzie biegał tylko za Tobą!
Ten kretyn, który Cię olał to nie jest cały Twój świat i potrafisz bez niego żyć i niedługo sama się o tym przekonasz!  ;) Może on kiedyś zrozumie co stracił,  ale Ty…. Ty będziesz już księżniczką mieszkającą w zamku ze swoim księciem. 😍
A teraz jest Ci źle,  na pewno,  więc idź do kuchni i zjedź czekoladę!  ;) Ona Cię nigdy nie zostawi ❤
No, o ile będzie Cię na nią stać. ;)

image

Opowiem Wam pewną historię.
Dawno dawno temu… nie no , kilka miesięcy temu , pewna dziewczyna była najszczęśliwszą osobą na świecie! Chłopak,  którego „kochała” odwzajemniał jej uczucia. Ich kręcenie ze sobą trwało miesiąc.  Motylki w brzuchu i te sprawy.  Każdy dzień był cudowny.  Budzenie się ze świadomością,  że wszystko jest takie jakie być powinno. Aż tu nagle bum…  czar prysł.  Ten jej książe uwierzył w plotki ludzi i ją zostawił samą, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, bez słowa… i to wszystko, całe jej plany, nadzieje odeszły… ona była w nim zakochana od pięciu lat! On się pobawił i odszedł. Dziewczyna była załamana, nie mogła się z tym pogodzić… płakała każdego dnia, aż w końcu zobaczyła jak on nisko upadł, zobaczyła, że bez niego jest jej lepiej, spotykała na swojej drodze wielu świetnych chłopców. I wtedy się zaczęła zastanawiać dlaczego przez tyle lat była ślepa. I nie wiem,  czy to będzie historia z happy endem. Może za kilkanaście lat będę mogła dopisać Wam zakończenie tej historii,  ale narazie…  narazie życie tej dziewczyny trwa dalej i układa się w miarę dobrze.  ;) A on?  On też narazie ma się dobrze,  jak długo nie wiem…
I to cała historia,  którą chciałam Wam opowiedzieć.; )
Pamiętajcie,  że co by nie było to życie toczy się dalej i dalej i dalej…  Ty jesteś częścią układanki,  jakiś puzzel na pewno pasuje do Ciebie idealnie,  ale zanim ktoś go do Ciebie dopasuje , to po drodze będzie próbował wepchnąć tam wiele niepasujących kawałków! Więc bądźcie silni i nie dajcie się zgnieść,  czekajcie na swoje idealne puzzle,  które czekają również na Was. ;))

image

A co do Liebster Award to są moje pytania:
1. Czy jesteś szczęśliwym człowiekiem?
2. Co sądzisz o aborcjach?
3. Jakie masz plany na przyszłość?
4. Czy jesteś osobą pozytywną?
5. Jakiej muzyki słuchasz?
6. Czy powinno dawać się drugą szansę?
7. Co chcesz osiągnąć swoim blogiem?
8. Przeżyłeś/aś kiedyś bolesne rozstanie?
9. Czy jesteś osobą wierzącą?
10. Jaki jest Twój ulubiony film.
11. Czym dla Ciebie jest miłość?
                              POZDRAWIAM; ))

Liebster Award.

Jak już wiecie zostałam nominowana do Liebster Award, za co bardzo dziękuję. ;)
Jest to konkurs,  który może pomóc rozpowrzechnić mniej znane blogi. Po otrzymaniu nominacji należy odpowiedzieć na 11 pytań, które zadała Ci osoba przyznająca to nagrodę. Następnie Ty musisz nominować kilka  blogów ( z wyjątkiem tego,  który nominował Ciebie) i zadać im 11 pytań. 
Pytania,  które otrzymałam ja:
1. Czym jest życie?
Życie.. ciężko mi na to odpowiedzieć,  ale według mnie jest to najwspanialszy dar otrzymany od Boga.  Dlatego tak ciężko jest mi słuchać o aborcjach,  gdyż jest to odbieranie tego daru innym.
2. Co jest najważniejsze?
Moim zdaniem najważniejsza jest miłość i rodzina.
3. Lubisz podróżować?
Tak, bardzo.  ;)
4. Ulubiona książka?
Trylogia: Niezgodna, Zbuntowana,Wierna.
5. Masz jakąś pasje?
Tak,  taniec oraz pisanie opowiadań.
6. Dlaczego zaczęłaś pisać?
Pomyślałam, że dla mnie może to być pewnego rodzaju pamiętnik,  a innym może to pomóc,  a poza tym bardzo lubię pisać.
7. Co chcesz osiągnąć?
W życiu?  W życiu chcę dążyć do szczęścia,  to jest mój priorytet.
8. Lubisz swoje życie?
Tak,  wiele bym chciała w nim zmienić, ale jestem wdzięczna za to co mam.
9. Jacy są Twoi najlpsi przyjaciele?
Ostatnio zastanawiam się , czy wgl ich mam, ale jak już to najbardziej ufam Pani K. i Panu M. ;) są pomocni, wspierający, śmieszni i cudowni. ;)
10. Lubisz być sama,  czy wolisz być w towarzystwie?
To zależy od sytuacji i mojego humoru.
11. Ulubiona piosenka?
Aktualnie „All of Me ” ;))

Osoby,  które nominuję i pytania zamieszczę przy następnym wpisie.  ;)
                                  Pozdrawiam.; )

Pozytywne myślenie! ;)

Hejka ;)
Bardzo dziękuję za nominację do Liebster Award. Jest mi bardzo miło,  że ktoś docenił to co robię, mam nadzieję,  że nikogo nie zawiodę.

image

A dzisiaj o tym jak nie popaść w depresję. Z perspektywą czasu jest coraz gorzej…  Jak tak słucham co dzieje się na świecie to jest coraz więcej samobójstw,  zabójstw,  depresji… I tak patrzę,  że to idzie w złą stronę.
Całe to zło bierze się z człowieka, z ludzkiej psychiki.
I to nie jest spowodowane tym,  że ludzie sami w sobie są źli, ale nie radzą sobie z problemami, które ich otaczają.
Myślą,  że nie ma wyjścia z różnych sytuacji, ale to nie jest prawda,  bo owszem są wydarzenia bardzo trudne, ale trzeba umieć sobie z nimi w jakikolwiek sposób poradzić.
Należy stosować  zamienniki,  które nas uszczęśliwią!!

image

To nie jest aż tak trudne! Mam znajomych,  którzy mają duże problemy. Ojciec jest alkoholikiem, matka zajmuje się trójką dzieci i mają długi,  ale za każdym razem matkę tych dzieciaków widzę zadowoloną! A wiecie dlaczego?  Jej sposobem na to jest wiara. Wszystkie swoje problemy oddaje Bogu.  Wielu z Was pewnie jest ludźmi niewierzącymi, więc może tego nie rozumiecie, ale to jest sposób tej kobiety na szczęście.
Wiem, że każdy z nas znajdzie sposób na bycie pozytwną osobą, które są tak dobrze odbierane przez innych. ( są jak takie słoneczka wśród chmur)

image

Nie wiem jak jest w moim przypadku,  ale mam wrażenie, że ludzie odbierają mnie jako osobę pozytywną. Ostatnio kilka osób powiedziało mi,  że za dużo gadam i się śmieję. To prawda, ale to nie dlatego, że jestem dziecinna jak niektórzy uważają, ale próbuję być szczęśliwym człowiekiem, aczkolwiek nie zawsze się da…
Ci, co teraz zajdują się w kiepskim stanie, ich dusza rozwalona jest na milion kawałeczków i to czytają, pewnie sobie myślą: Co ta dziewczyna pieprzy? Nie przeżywa tego, co ja teraz. Nie da się uśmiechać, gdy wszystko się wali… Może cierpisz z powodu choroby kogoś bliskiego, rozstania z chłopakiem/dziewczyną, samotności… może czujesz się niekochany… Nie wiem co teraz dzieje się w Waszym życiu, ale powiem Wam, że ja też nie mam łatwo. Ostatnio przeżyłam ogromne załamanie po stracie osoby, którą kochałam i myślałam, że ona kocha mnie, ale no cóż… chłopcy lubią dawać fałszywą nadzieję.
Ponadto mam trójkę rodzeństwa i muszę cisnąć się z nimi w jednym pokoju. W moim wieku to jest strasznie uciążliwe. Mam jeszcze wiele innych problemów, ale nie będę się tutaj nad sobą użalać. Ważne jest to, aby odnaleźć sposób na szczęście!

image

Najważniejszą rzeczą jest to,  aby cieszyć się z naprawdę drobnych rzeczy. W moim przypadku jest tak,  że jak wiem, że w dniu dzisiejszym będzie w-f, to od razu mam zaciesz na twarzy. W dzisiejszych czasach to nienormalne cieszyć się z w-fu, ale mi to sprawia radość. Wy poszukajcie własnych chwil radości! Naprawdę, cieszcie się z drobnych rzeczy!

image

Drugą taką rzeczą, która wprawia mnie w wesoły nastrój jest pozytywna muzyka.  😍😍😍
Gdy słucham budujących tekstów i radosnej melodii to od razu robi mi się raźniej na duszy.
Ja osobiście bardzo lubię reggae, rock i pop. Są kawałki, przy których zamykam oczy i odpływam!  Każdy z nas pewnie ma piosenkę,  przy której zapomina jak się oddycha… 🎶

image

Hmm… Co jeszcze może pozwolić nam uciec od depresji?
Myślę, że kluczowi są tutaj odpowiedni ludzie!
Ważne jest to,  aby mieć chociaż jedną osobę, której można się wyżalić, zrzucić ciężar z serca.  Natomiast jeżeli jesteście samotni piszcie pamiętnik,  proście zaufane osoby o pomoc,  cokolwiek! Ważne, aby nie tłumić wszystkiego w sobie!

image

Niektórzy z Was pewnie sobie myślą, że nie mam wielu problemów,  ponieważ piszę takie rzeczy,  ale naprawdę moje życie nie jest kolorowe. Jakiś czas temu myślałam,  że wszystko jest do dupy… Nie widziałam sensu życia,  ale po jakimś czasie zmieniłam perspektywę myślenia i jak mierzyłam się z jakimś problemem to za każdym razem myśl była ta sama: Walić to! 
I tak z dnia na dzień jest coraz lepiej,  a ja UCZĘ SIĘ cieszyć się życiem. Bardzo Was do tego zachęcam!
                           Pozdrawiam ;))

Samotność samotnością…

Cześć! Mam na imię Marysia i stworzyłam bloga, aby dzielić się z Wami moimi doświadczeniami. Tak wiele osób w dzisiejszych czasach błądzi,  nie wie co zrobić z własnym życiem… Mam nadzieję, że moje doświadczenia w jakikolwiek sposób Wam pomogą! Jestem nastolatką, więc aż tak wiele ich nie ma, aczkolwiek znam wielu bardzo ciekawych ludzi i ich sytuacje.
Czytaj dalej